• infozoomguide

Średniowieczny meczet w Almonaster la Real

Andaluzja ze swoimi żyznymi równinami i złożami surowców w górach od tysiącleci była dla historycznych ludów utopijną krainą mlekiem i miodem płynącą.

W ponad tysiącletnim meczecie na szczycie wzgórza w Almonaster la Real, można, jak mało gdzie, doświadczyć tej sztafety kultur, które konkurowały o andaluzyjskie ziemie.





To nieprawdopodobne, że budynek zachował się i to tak wspaniale. "Stary kościół Maurów" - jak opisuje go dokument z 1583 roku - został przekształcony na kościół chrześcijan po rekonkwiście, ale tak subtelnie, że zachowano wszystkie elementy meczetu: jego sahn (patio ablucji) i mihrab (niszę wskazującą kierunek modlitwy) i minaret.




Meczet został wzniesiony pomiędzy IX a X wiekiem, a przy jego budowie wykorzystano elementy z rozebranego wizygockiego klasztoru (który przetrwał do dziś w nazwie miejscowości: Al Munastyr arabski i Almonaster - po średniowiecznej rekonkwiście) i pozostałości budowli rzymskich (może też już wcześniej zresztą wtórnie wykorzystanych przez Wizygotów). Niezwykła jest ta kolekcja kawałków starożytności złożona na nowo przez muzułmanów z cegłami, blokami granitu, panelami z suszonej na słońcu gliny wymieszanej ze słomą. Mieszanka tak wspaniale niedoskonała i chropowata: każda kolumna jest inna, a finezyjny kapitel rzymski podpiera ten sam łuk co toporny granitowy kamulec! A mimo wszystko całość zachowuje niemożliwą elegancję, czysty rytm i harmonię.

Chrześcijanie dodali do meczetu otwarty na zachód portyk wejściowy, który jest chyba, razem z tą całością jakimś potężnym czakramem. Roztacza się stąd głęboki na dziesiątki kilometrów widok głaszczący wzgórza Sierra de Aracena. Można przesiedzieć tu godziny, czekając aż osuwające się za góry słońce zajrzy pod łuki meczetu, na chwilę przed godziną zachodu.





Informacje praktyczne:

Spacerując przez piękne ulice malutkiego Almonaster la Real cały czas spotykamy strzałki wskazujące drogę do „Mezquity”. Nie da się zgubić drogi. Wejście jest bezpłatne, w zimie od 10h00 do 18h00, w lecie (maj-wrzesień) od 9h00 do 19h00.



Dla zmotoryzowanych:

Almonaster jest położone w parku krajobrazowym Sierra de Aracena y Picos de Aroche. Miejsowość jest oddalona dokładnie 122 kilometry (ok. 1h45-2h) od Sewilli. Można poświęcić na miasteczko od godziny do pół dnia. Warto wykorzystać czas i odwiedzić też inne miejsce/a okolicy. Jeśli chcecie podrapać wyobraźnię zabytkami wpływami kultury muzułmańskiej w Hiszpanii zobaczcie Aracenę, przepiękną miejscowość i stolicę regionu. Na pewno zachwyci Was dzwonnica kościoła Nuestra Señora de Mayor Dolor.

Zanotujcie też miejscowości takie jak Linares de la Sierra i Alajar.


Dla niezmotoryzowanych:

Sierra de Aracena jest niestety bardzo słabo skomunikowana z Sewillą. Tu nie ma najlepszej opcji. Jest jeden autobus, który odjeżdża o 16h00 z dworca w Sewilli (linię obsługuje firma Damas, bilety na stronie https://damas-sa.es/ lub u kierowcy). Żeby cokolwiek zobaczyć trzeba zostać na dwie noce, bo powrotny autobus też jest tylko jeden i odjeżdża z Almonaster o 6h25.

W Hiszpanii popularny jest blablacar (www.blablacar.es), polecam sprawdzić, czy nie ma jakichś dostępnych przejazdów. Otaczająca Almonaster Sierra de Aracena y Picos de Aroche jest pełna pięknych tras pieszych. Można wykorzystać czas w miejscowości i wybrać się na niedługą, wyczerpującą, ale przepiękną trasę na Mirador de San Cristobal (wychodząc i wracając do Almonaster to w sumie 10 kilometrów) albo na łatwą i uroczą trasę do Calabazares (ok. 6 km - w tę i z powrotem).


Jeśli zatrzymacie się na obiad, to polecam Mesón Miguel Tenorio, głównie ze względu na urokliwe patio z drzewami pomarańczowymi. Kuchnia: w porządku. Wina na butelki: bardzo w porządku. Spróbujcie wina z Almendralejo, które nazywa się Palacio Quemado.

6 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie